... dowiedziałam się o fajnym oraz jakże dla naszej społeczności przydatnym wydarzeniu...
Tym razem powiedziałam basta domowym pieleszom i postanowiłam tam być! Dzięki uprzejmości babci, która zajęła się dziewczętami - mogłam prysnąć na kilka godzin, a dzięki uprzejmości mojego męża - super-taxi-drivera ;) - udało mi się na Paca 40 sprawnie dotrzeć i wrócić oraz przyswoić niemałą porcję informacji... Postaram się ją Wam zgrabnie przytoczyć już niebawem, aby wspólnie To Wielkie Coś i u nas się Zadziało! :D... Poznałam tam wspaniałych ludzi, którzy na prawdę są chętni nam pomóc - co nie oznacza, że sami musimy też od siebie "troszkę" dać...
Miejsce Akcji Paca 40 - to w ogóle jest wspaniałe miejsce i kolejnym razem zapraszam jeszcze kogoś na wypad razem ze mną...













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz